Zaburzenia odżywiania nie wyglądają

Ty serio masz tę bulimię? Ale kto Ci tak powiedział? Lekarz? Może się pomylił, różnie bywa. Czasem chcą tylko wcisnąć leki dla własnej korzyści i odsyłają Cię z kwitkiem. W życiu bym nie powiedziała, że masz bulimię. Wiesz, nie chcę być chamska, czy coś... Ale wydawało mi się, że jednak bulimiczki są trochę mniejsze. W sensie, nie zrozum mnie źle. Po prostu po Tobie tego nie widać, totalnie. Nie wyglądasz jakbyś miała bulimię.

Jak wygląda bulimia?


Ej, widziałaś ostatnio Klaudię, tę z podstawówki? Masakra, nie mam pojęcia, co jej się stało. Zawsze trochę pulchniejsza, okrągła buzia, drugi podbródek... Pamiętasz ją, nie? A teraz? Wiesz jak się zmieniła? Tak schudła, że wygląda jak jakaś anorektyczka!

Jak wygląda anoreksja?


Byłam wczoraj u Laury na noc, wiesz co mi powiedziała? Że ma jakieś tam zaburzenia odżywiania. Przyznała mi się, jak wypadły jej z torebki jakieś leki. Mówi, że to od psychiatry na uregulowanie apetytu. Nie chciałam być niemiła, bo widziałam, że jej przykro, ale nigdy bym nie powiedziała, że ona choruje. Przecież przy zaburzeniach odżywiania się nic nie je, nie? A w szkole przecież zawsze zjada cztery śniadania i zagryza pączkiem ze sklepiku. Poza tym, ona nie wygląda...

Zaburzenia odżywiania NIE WYGLĄDAJĄ

Zaburzenia odżywiania nie mają wagi, wzrostu, wieku czy płci. Zaburzenia odżywiania nie mają jednego, określonego wyglądu. Zaburzenia odżywiania wyglądają różnie. Zaczem mają długie, blond włosy, czasem mają je w nadmiernej ilości na całym ciele, a czasem nie mają włosów wcale. Czasem mają zmarszczki i siwe włosy. Czasem mają ciemną, a czasem jasną karnację. 

Przez ten mylący i często powielany mit o typowym wyglądzie osoby z zaburzeniami odżywiania, większość osób nie została nawet zdiagnozowana i nie może rozpocząć leczenia. Bliscy nie zauważają problemu, do póki osoba chora nie schudnie do drastycznej wagi. Nie zauważają, że dziecko/siostra lub brat/rodzic przestaje jeść posiłki wspólnie z rodziną, tylko woli "jeść" w samotności. Nikt nie domyśli się, że to całe zdrowe odżywianie, to tak naprawdę chora obsesja. Nikt nawet nie pomyśli, że dziewczyna, która je dużo i nie tyje, tak naprawdę nie ma szybkiej przemiany materii, tylko bulimię. Zdarza się nawet, że rodzina pochwala i komplementuje osobę, która mniej lub bardziej drastycznie schudła. Sama się z tym spotkałam.

Jest mnóstwo różnych typów zaburzeń odżywiania, każdy z nich może mieć różne typy, stopnie nasilenia i objawy. W zaburzeniach odżywiania waga jest najbardziej kluczowa dla osoby chorej, ale często nie spada ona w dół, lecz stoi w miejscu lub leci w górę (jest to typowe dla osób z kompulsywnym objadaniem się i bulimią, a według statystyk, tylko bulimiczki i bulimicy stanowią 4/5 wszystkich osób z zaburzeniami odżywiania). Anoreksja też nie zawsze oznacza niedowagi. Po pierwsze, aby móc zdiagnozować anoreksję, lub jakiekolwiek inne zaburzenie odżywiania, choroba musi się objawiać przez min. trzy miesiące. W tak krótkim czasie nie da się dużo schudnąć. Po drugie, anoreksja także ma swoje typy,  jednym z nich jest anoreksja bulimiczna, łącząca objawy anoreksji i zachowań bulimicznych. U każdej osoby każdy z typów może objawiać się inaczej, przez co waga od wielu lat nie jest już kryterium do zdiagnozowania choroby, jak to było kiedyś.

Tak naprawdę na podstawie wyglądu nie da się określić, czy ktoś jest chory, czy nie. Przez bezmyślne i krzywdzące stereotypy utarło się, że osoba bardzo chuda na pewno ma anoreksję, tymczasem osoby chorujące naprawdę nie są możliwe do wyłapania w tłumie. Najlepszym i prawdopodobnie jedynym sposobem na wyłapanie objawów zaburzeń u kogoś bliskiego, jest spędzanie z tą osobą jak najwięcej czasu i zwracanie uwagi u niej na wszystkie niezdrowe zachowania. Może to być odmawianie jedzenia na mieście (w miejscu, gdzie nie mamy pewności, ile kalorii ma dany posiłek), robienie zdjęć każdego, nawet małego posiłku, ważenie każdego składnika, obsesyjne liczenie kalorii, częste chodzenie do toalety/chodzenie do toalety na długo, zapas leków przeczyszczających w pokoju, częste mówienie o jedzeniu/unikanie tematu jedzenia, wąchanie jedzenia, noszenie za dużych/za małych ubrań i wiele więcej. Mogą też nie wystąpić żadne z tych zachować, dlatego z każdym niepokojącym objawem warto pójść do lekarza.




Komentarze

Instagram